łódzkie spotkania kabaretowe
27-30 listopada 2014

program o... sort komisja konkurs mówi się dla hecy miejscówki kabaret voŁontariusze

świeżości

Szanowni Sowizdrzalscy!

ŁóSKa postanawia przedłużyć okres przygotowań do festiwalu, dlatego też zgodnie z decyzją rady programowej ogłaszamy, że kolejna edycja Łódzkich Spotkań Kabaretowych odbędzie się w połowie 2016 roku.

Szykujemy zmiany i nowości.

Będziemy Was informować na bieżąco o nadchodzacych zdarzeniach.

Tmczasem życzymy Wszystkim udanego sezonu jesienno - zimowego i wracamy do pracy... 

Do pointy

Bądźmy w intaczu

loszczyna@gmail.com

CAŁUJEMY PĘPUSZKI

więcej...

kabaret

Cabaretiasis – z kart historii kabaretu...

          Dziś nazwa kabaret oznacza tyle co występ, ewentualnie grupę ludzi, których zadaniem jest zabawić, wzruszyć innych. Warto jednak cofnąć się do historii i w niej poszukać źródeł prawdziwego kabaretu.

 

          Nazwa – kabaret - oznaczała początkowo lokal, szynk, restaurację będący miejscem spotkań cyganerii artystycznej. Początki kabaretu sięgają starożytnej Grecji, gdzie zrodziła się komedia, która ma boski rodowód, jest pochodną zrytualizowanych form wyrażania radości mistycznego obcowania z Bogiem Dionizosem – synem Zeusa i jednym z ważniejszych bóstw, czczonych powszechnie w starożytnej Grecji. Niektórzy znawcy kabaretu, twierdzą, że istota i początki kabaretu są w starożytnym karnawale. Kabaret wyrósł z jego nastroju powszechnej zabawy, wesołego a jednocześnie drwiącego śmiechu, rozmaitości spektakli.

           Odrodzenie kabaretu następuje dopiero w średniowieczu. Kabaret staje się teatrem jednego aktora tak zwanego trubadura.

 

           Względy te, a także przyjęcie satyrycznej i protestacyjnej piosenki ludowej – jako środka ekspresji to dwa pierwsze składniki, z których zrodził się kabaret. Przybierał on formy laboratorium. Był terenem prób dla młodych artystów.

           Podstawą dla sukcesu pierwszych kabaretów były francuskie cafe – koncert. Wtedy kabaret miał wyższe cele intelektualne i artystyczne. Tam także spotykali się pisarze. Godnym odnotowania jest pierwszy kabaret – francuski Czarny Kot. „Niespełniony malarz i poeta Rodolphe Salis wpadł na pomysł zinstytucjonalizowania burzliwych biesiad i dyskusji młodych artystów, zbuntowanych przeciwko konserwatyzmowi wszechwładnej Akademii Francuskiej. Jak na przywódcę francuskiej cyganerii przystało (...), w ciasnej uliczce Rochechouart otworzył pierwszy w historii kabaret – Chat Noir.”

 

           W końcu XIX i na początku XX wieku kabaret stał się miejscem  improwizowanych spektakli satyryczno - rozrywkowych; odtąd jego nazwa oznaczała kameralny spektakl estradowy złożony
z piosenek, recytacji, popisów muzycznych i tanecznych komponowanych każdorazowo pod kierunkiem organizatora i wykonywany przez artystów (poetów, muzyków, malarzy) bez honorarium.

 

           Dla awangardy „kabaret był naturalnym środowiskiem. Istotą jego był spektakl (...) z własnego życia. Parodia zakorzenionych wartości odzwierciedlała ducha niezgody artystycznej. Zarówno awangardę jak i kabaret cechował humor, poczynając od dziecinady, kończąc na zjadliwej satyrze. Wreszcie w programie istniały pozbawione ciągłości numery, przerywane ironicznym komentarzem odzwierciedla zasadniczą strukturę awangardowej twórczości – eksperyment.

 

           Także w Polsce pojawiły się informacje o teatrze knajpianym, gdzie artyści mogli deklarować swoje poglądy i karykaturyzować rzeczywistość. Próbowano powoływać do istnienia kabaret, czyli jak wtedy mówiono – artystów dla artystów. Pierwszym zbiorowym, niecierpliwie oczekiwanym „wybuchem miechu, jaki od niepamiętnych czasów rozległ się w Polsce” była działalność Zielonego Balonika w latach 1905 – 1912. Współzałożycielem i pierwszym konferansjerem Zielonego Balonika był Jan August Kisielewski, który w założeniu kabaretu upatrywał możliwości sprzeciwienia się artystycznym rygorom, odrzucenia akademickich form sztuki, i choć nie w pełni ziścił marzenia, jego kabaret był pierwszym krokiem do stworzenia rodzimej tradycji kabaretowej. Przez ten, z początku malarski kabaret przeszły takie osobistości jak: Tadeusz Boy – Ĺťeleński, Edward Leszczyński, Leon Schiller, Juliusz Osterwa. Forma tych przedstawień była zamknięta, jedynie artystyczne i akademickie środowiska miały do niej dostęp. Jednak intensyfikacja życia kabaretowego i wszelkich jego form nastąpiła w momencie kiedy wieści o tej formie rozrywki dotarły do Niemiec.

 

           W styczniu roku 1901 zainicjowano działalność pierwszego uberbrettla, czyli w dosłownym tłumaczeniu, nadscenki. Założyciel i konferansjer nowej scenki – Ernest von Wolzogen – głosił konieczność uszlachetnienia wszelkiej maści varietes, brettli i tigiel – tangli. Nazwa tego teatrzyku – Buntes Theater – stała się synonimem nowej sztuki. Idea uberbrettli błyskawiczne dotarła do naszych twórców.

 

           Adfolf Szyfman (późniejszy twórca Teatru Polskiego w Warszawie) zdecydowanie porzucił wodewilowy styl narzucony przez Niemców, na rzecz tradycji polskiego humoru. Powołał swój kabaret w Krakowie i nazwał Figlikami. Jego kabaret miał być czymś w rodzaju teatru małych form: w pierwszej części programu prezentowano typowe dla nowo powstałej odmiany widowisk numery (piosenki, monologi, skecze, aktorskie scenki); część druga przeznaczona była na inscenizacje jednoaktówek. Krakowska działalność Figlików trwała około jednego miesiąca i jej zasadniczą różnicą był fakt dostępności prezentowanych form, ponieważ tutaj przyjść mógł każdy, wystarczyło kupić bilet. Niestety forma ta nie została przyjęta przez Krakusów, dlatego też Szyfman, w Warszawie, powołał do życia Momus, który istniał w latach 1909 – 1911, a jego nazwa stworzona została zmyślnie, ku czci Alojzego Ĺťółkowskiego – znakomitego komika początków XIX wieku, którego w owym czasie tak nazywano.

 

           W 1901 roku w Monachium narodził się kabaret Elf Scharfirchter (Jedenastu Kotów), pierwszy kabaret, w którym role główną przyznano polityce. Kabaret zaangażowany. Walczący przeciwko ograniczaniu wolności twórczej, przeciwko cenzurze oraz konfiskacie dzieł sztuki i wypowiedzi ich autorów.



           W Polsce pierwsze politycznie zaangażowane sceny rozrywkowe pojawiają się w okresie I wojny światowej. Pojawili się młodzi, odważni i dowcipni autorzy, wśród niech wyróżniał się łodzianin, współpracownik tamtejszej scenki Bi – Ba – Bo, Julian Tuwim. Nurt polityczny był najlepsza propozycją ówczesnych teatrzyków.



           Okres międzywojenny to czas takich artystów jak Lechoń, Słonimski, Ordonówna, Dymsza, Petersburski. A wszystko zaczęło się 28 listopada 1918 roku w Warszawie, kiedy otworzono kawiarnie poetów „Pod Pikadorem”. Później przerodziło się to w działalność futurystyczną. Z kabaretem tym związani byli m.in. Tuwim, Słonimski, Lechoń, Chrzanowski, Wierzyński, później Młodożeniec, Czyżewski, Jasieński. Następnym pomysłem było Qui Pro Quo. Tuwim, był naczelnym twórcą tekstów, Fryderyk Jarosy konferansjerem, dołączył do nich Maran Hemar – lwowski satyryk i Adolf Dymsza oraz wiele innych osobistości polskiej sceny. W tym kabarecie pod maską śmiechu kryły się ostre sformułowania uderzające w sejm i rządzących.



           W Polsce scenki rewiowe, teatrzyki literackie, artystyczne kawiarnie wrastały również w krajobraz Krakowa, Poznania, Lwowa, Wilna. Np. w rozgłośni Polskiego Radia powstała, z inicjatywy Wiktora Budzyńskiego, wielogodzinna radiowa audycja rozrywkowa pod tytułem Wesoła Niedziela, która była zalążkiem przyszłego kabaretu – Wesoła Lwowska Fala. Bohaterami tej audycji byli Szczepko i Tońko (Henryk Vogelfaenger i Kazimierz Wajda), którzy wygłaszali swoje monologi co tydzień. W 1937 roku Wesoła Lwowska Fala zniknęła z anteny radiowej. Powróciła po dwóch latach pod zmienionym tytułem Tajoj.



           Kolejny etap dziejów naszego kabaretu wyznaczają losy polskich jednostek wojskowych w czasie II wojny światowej. Dawny zespół Lwowskiej Fali podróżował teraz z programem po obozach dla internowanych polskich żołnierzy. Część artystów tworzyła także na emigracji, we Włoszech, Związku Radzieckim, czy Londynie.



           Okres powojenny to czas rekonstrukcji i zmian w kabarecie. W Warszawie powstała Cafe Fogg, która istniała ponad rok i była dowodem na to, że wśród ruin odradza się życie. Jednak większość działań artystycznych przeniosła się do Łodzi, gdzie powstała Syrena. Pierwszymi artystami teatru byli Stefania Grodzieńska, Edward Dziewoński, Alina Janowska. Syrena działała w Łodzi do 1948 roku, potem przeniesiono ją do stolicy, gdzie konkurencja był powołany w 1956 roku Teatr Buffo, którego pomysłodawcą i pierwszym twórcą był Zenon Wiktorczyk.



           Młodym widzom jednak programy Syreny i Buffa wydawały się archaiczne i do tego stopni odległe od polskiej rzeczywistości dekady Gomułki, że wydali im walkę. Ernest Bryll i Stanisław Grochowiak w swoich licznych artykułach krytykowali artystyczne działania kabaretów. Twórcy niepochlebnych artykułów sami natomiast zaangażowani w teatrzyki studenckie dołączyli do kolejnego tworu Kabaretu U Lopka. Działali obok Zofii Merle, Igi Cembrzyńskiej, Andrzeja Zaorskiego, Jacka Fedorowicza czy Wojciecha Młynarskiego.



           Silne akcentowanie podziału na „stary” i „nowy” kabaret, na przeszłość i teraźniejszość, sprawiło, że ani w warszawskiej Syrenie, ani w Buffo, ani U lopka nie podejmowano prób adaptacji przedwojennej formy do aktualnych – politycznych, społecznych i obyczajowych treści. Wtedy zrodził się Kabaret Szpak, którego działalność trwała dość krótko i była preludium legendarnego Kabaretu Dudek. Dudek powstał z inicjatywy Edwarda Dziewońskiego, który to zaprosił do scenicznych działań Stanisława Tyma, Jeremiego Przybore, Janka Kobuszewskiegio, Irenę Kwiatkowska, Wojciecha Młynarskiego, Bogumiła Kobile, Wiesława Michnikowskiego.



           Kolejnym etapem polskiej sceny kabaretowej był Teatrzyk Zielona Gęś, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Teatrzykiem oburzeni byli krytycy, absurdalny dowcip Gałczyńskiego był podejrzany. Naśladowców Mistrza Konstantego było wielu. Nie tylko wszakże pokolenie „współczesności” (po 1956r.) odkrywało dla siebie Gałczyńskiego. Także Jeremi Przybora, zainspirowany twórczością Mistrza napisał dużo fundamentalnych teksów, w powstałym później Kabarecie Starszych Panów.



           Starsi Panowie Dwaj poznali się we wrześniu 1939r. w warszawskiej rozgłośni Polskiego Radia., gdzie inżynier Jerzy Wasowski zatrudniony był w charakterze reżysera dźwięku, natomiast Jeremi Przybora próbował swoich sił jako spiker. Dopiero po wojnie spotkali się po raz drugi i postanowili stworzyć pierwszy powojenny radiowy kabaret. Jednak wraz z rozwojem sztuki telewizyjnej pojawiło się zapotrzebowanie na podobną audycję, która byłaby emitowana na szklanym ekranie. Zatem w październiku 1958r. autorzy nowego programu zatytułowanego Kabaret Starszych Panów, odziani w eleganckie żakiety i sztuczkowe spodnie, zaśpiewali „starsi panowie starsi panowie dwaj, już szron na głowi, już nie to zdrowie, a w sercu- ciągle maj!”. Kabaret istniał 8 lat, a na jego scenie pojawiali się: Michnikowski, Krafftówna, Gołas, Dziewoński, Kwiatkowska, Łazuka, Sienkiewicz. Bowiem w okresie rozkwitu kabaretu współpraca z Przyborą i wasowskim i była nobilitacją.



           Pokolenie 1956r. – Agnieszka Osiecka, Olga Lipińska, Wojciech Siemion, Zbyszek Cybulski, Bogumił Kobiela, Sławomir Mrożek, Piotr Skrzynecki, Andrzej Bursa, Wiesław Dymny zaczynali swoją edukację artystyczną od scen kabaretowych.



           Warszawski Studencki Teatr Satyryków miał pewien wzorzec spotkań: typ satyry, poetyka tekstów, forma spektaklu, relacje z publicznością. Studencki zespół chciał być teatrem politycznym z prawdziwego zdarzenia – zaangażowanym w życie publiczne, ideowym. Konkurencja dla STS – u była Dziennikarska Spółdzielnia Satyryczna (DDS) stworzona przez początkującą dziennikarkę Agnieszkę Osiecką. Później teksty Osieckej były fundamentem działalności sts-owej.



           Tymczasem w roku 1955 podczas I Festiwalu Teatrów Satyrycznych w Warszawie STS zdobywa dopiero drugie miejsce. Bezapelacyjnym zwycięzcą zostaje gdański teatrzyk Bim Bom. Złożony przez dwóch absolwentów krakowskiej szkoły aktorskiej Zbigniewa Cybulskiego i Bogumiła Kobielę funkcjonował obrazem, sceniczną metaforą, pantomimicznym gestem, wyrazem ciała. Bim Bom wpisywał się w nurt europejskiej sztuki: zawierał elementu happeningu, sięgał do tradycji mimów średniowiecznych i komedii dell’arte.



           Siedzibą form estradowych był także Kraków. Tutaj w 1956r powstała Piwnica pod Baranami. Początkowo miało być to miejsce spotkań artystów, szybko jednak przerodziło się w kabaret. Atmosfera beztroskiego, bezinteresownego wygłupu wyłącznie dla siebie, „poetyka śmietnika” – to określenie oddające formę piwnicznych rewii, spektakli, artystycznych inicjatyw. W piwnicy swoje miejsce odnaleźli m.in. Krzysztof Litwin, Piotr Skrzynecki, Wiesław Dymny, Ewa Demarczyk, Barbara Nawratowicz, Joanna Olczak – Ronikier, Anna Szałapak.



           Ojcem polskich kabaretów politycznych Peerelu był Jerzy Dobrowolski. W 1958r. Dobrowlski, Wiesław Gołas, Zbigniew Leśniak, Mieczysław Stoor i Zbigniew Bogdański zaprezentowali Kabaret Koń. Zaskakiwali przenikliwością i ostrością dowcipu, demaskowali pustosłowie i absurd zachowań zarówno władz jak i obywateli, następstwem czego było zamknięcie kabaretu przez władze. Jednak w 1966r powstała kolejna forma wskrzeszona przez Dobrowolskiego, gdzie swoje miejsce znalazł Tym i Andrzej Bianusza, pod nazwa Kabaret Owca. Niestety również i Owca została zlikwidowana po kilku miesiącach.



           Skład kabaretu Pod Egidą: Jan Pietrzak, Jonasz Kofta i Adam Kreczmar, ustalił się w warszawskim klubie studenckim Hybrydy. Później do kabaretu dołączyli Stefan Friedmann, Maciej Damięcki, Wojciech Młynarski. Twórczość panów skupiała się głownie na opisywaniu rzeczywistości Peerelu. W 1967 roku wyrzucono kabarzecirzy z klubu, a w 1969 roku kabaret zamknięto. Reaktywował się dopiero w 1970 roku i przez następną dekadę walczył z cenzura. W tym samym czasie nieufni wobec socjalizmu, tyłem odwróceni do partyjnej władzy, chcący opowiedzieć o absurdzie własnej egzystencji założyli Salon Niezależnych. Jacek Kleyff, Janusz Weiss i Michał Tarkowski, w warszawskim klubie Medyk opisywali rzeczywistość, nie byli pokorni, byli brzydcy. Brak elegancji, chropotliwość tekstów, głosów i akompaniamentu odzwierciedlały ówczesną rzeczywistość: szary – brzydki właśnie – Peerel.



           Również do zwykłego obywatela śpiewał, a raczej wykrzykiwał swoje teksty Jacek Kaczmarski, nazwany bardem Solidarności. W roku 977 wygrał Festiwal Piosenki Studenckiej i Poetyckiej, wcześniej uczestniczył w kabarecie Pod Egidą, w teatrze Na rozdrożu, był zafascynowany twórczością Wysockiego i właśnie taka forma ekspresji scenicznej najbardziej mu odpowiadała.



           A kabaret amatorski? W 1985r. w zielonej Górze Krzysztof Langer, Dariusz Kamys i Władysław Sikora złożyli Kabaret Potem. Bez ideologicznego przesłania i walki politycznej stanęli po stronie pure – nonsensu, absurdu, myślowego skrótu. Zielona Góra stała się imperium kabaretowego humoru. To właśnie tam powstał kabaret- Teatr Absurdu ŝŝŝŝŝ, wytwórnia A’YOY, Imperium Kabaretowe Trrrrt, i wiele obecnie istniejących i działających obecnie kabaretów.



           W tym samym czasie kiedy w Zielonej Górze zaczynał działać Kabaret Potem w Krakowie powstał pomysł zorganizowania przeglądów kabaretów amatorskich. Kilku zalapaleńców: Lucyna Marszałek, Wojtek Kulasa, Alina Pięta, Andrzej Rosłaniec i Agnieszka Czapska, przystąpiło do realizacji, tego dość karkołomnego zamierzenia. Karkołomnego, bo nie tylko trzeba było uzyskać rektorskie dotacje i zgodę cenzury oraz zapewnić całą organizacje imprezy, ale i zapewnić...udział artystów. Pierwszy przegląd odbył się bez eliminacji, wysłano informacje do środowisk studenckich w całym kraju.



           Przedsięwzięcie miało w intencji twórców charakter polityczny – jako sprzeciw wobec oficjalnej kultury studenckiej lansowanej przez ZSP i ze względu na swego duchowego ojca, którym obwołano Jacka Fedorowicza. Nie zamierzano eliminować poszczególnych numerów bądź całych zespołów, tylko dlatego że były „nieprawomyślne” i nie zostały zatwierdzone przez cenzurę. Z Piotrem Skrzyneckim ustalono więc, że zespoły niedopuszczone do występu w Rotundzie będą prezentować swoje programy w Piwnicy pod Baranami. Tam też zaistniał Kabaret Koń Polski.




           Przegląd kabaretów amatorskich PaKA 85 to już historia. W ciągu kilkunastu lat swojej działalności kabaretowej dzielnie dotrzymuje kroku zielonogórskim inicjatywom, twórcy skromnej studenckiej imprezy zdołali ją przekształcić w prawdziwa szkołę kabaretowego rzemiosła. Co najważniejsze jednak – na krakowskiej imprezie zdobywały swe pierwsze laury najlepsze, najbardziej wartościowe zespoły polskiej sceny kabaretowej ostatnich dwóch dekad. PaKA nie przegapiła nikogo.



           Kabaret stał się gatunkiem sztuki widowiskowej, a jego teksty zasługują na miano osobnego gatunku w literaturze. Kabaret jest na pewno autentycznym zjawiskiem kulturotwórczym, przejawem zapotrzebowania na rozrywkę na najwyższym poziomie, zapotrzebowania, które jest typowe dla każdego kulturalnie rozwiniętego społeczeństwa. Kabaret to żart, śmiech i zabawa, ale ma także głębsze znaczenie – to miejsce, gdzie śmiejemy się z innych i samych siebie.



           Jaka jest recepta na kabaret? Odpowiedź daje Edward Dziewoński: „To dziecinnie proste. Bierze się paru bardzo dobrych aktorów, daje bardzo dobre (niekoniecznie) teksty, układa w sposób mniej lub bardziej sensowny, przydzielając mocniejsze numery słabszym, przy czym te mocniejsze umieszcza się na finał. Do tego stwarza niewymuszona atmosferę i kabaret gotowy. W ten sam sposób przygotowuje się programy”.



           Istnieje 5 elementów składających się na sukces kabaretu. Po pierwsze szaleństwo, po drugie dobroć, po trzecie staranność, po czwarte szczerość, po piąte znów szaleństwo.


partnerzy łódzkich spotkań kabaretowych